Babunia odeszła za Tęczowy Most
21-03-2007
„...a kiedy TO nadejdzie - bo wiem, że w końcu nadejść musi - to poddam się mu szczęśliwa, wiedząc, że moje życie było komuś potrzebne, że dane
mi było wiedzieć i czuć więcej, choć czasami to bolało, i że chociaż nie zdołałam obdzielić wszystkich swoją miłością i ciepłem, kilkoro ogrzało się
przy moim sercu. Nie boję się. Wiem, że za Tęczowym Mostem czekają na mnie ci, których pokochałam, a którzy odeszli za wcześnie. I wiem, że pewnego
dnia ja też wyjdę komuś na spotkanie...”K.Ryrych Pamiętnik babuni
20.03.2007, godz. 18:08
„Babunia w tej chwili odeszła. Właśnie – niezauważalnie...”
Babunia, bohaterka książki Katarzyny Ryrych żyła naprawdę. Wiele lat spędziła w schronisku. Z pewnością część opowieści książkowych jest prawdą – pomogła wielu kociakom znieść schronisko. Rok temu, 21 marca 2006 roku przeprowadziła się do Gdańska, do swojego własnego domu. Spędziła cały rok otoczona opieką i miłością. Mogła jeszcze być wśród nas, jednak pewnie poczucie obowiązku kazało jej iść do innych kociaków potrzebujących jej wsparcia za Tęczowy Most... Do zobaczenia, Babuniu...
