ż
wróć kategoria: kocięta  
Gilbert
GilbertGilbert

GILBERT

Gilbert był małą, puchatą kulką, mruczącą i pakującą się na kolana. Jednak nie dane mu było doczekać swojego własnego Domu. Śmierć przyszła za szybko... Odszedł za Tęczowy Most 14 grudnia 2007. Ten kochany kociak ze swoją urodą i wspaniałym charakterem nie czekałby długo na swoich Ludzi. Pozostawił w sercach ból i smutek... Gilbercie, brykaj za Tęczowym Mostem i czekaj tam na nas, kochany szkrabie...

Gilbert to braciszek Ghengisa. Przyjechał do fundacji z Torunia. Zdążył właściwie tuż przed początkiem zimy. Jednak już zaatakował go koci katar. Mimo iż nie jest w pełni zdrowy, od razu daje się zauważyć, że jest to kociak przemiły i spokojny oraz bardzo ufny. Chociaż odrobinę przestraszony nową sytuacją. Jednak to uczucie znika, ponieważ malec przekonał się, że nikt mu tu krzywdy nie robi, miski są pełne, posłanko cieplutkie i przytulne. A człowiek jest od głaskania a nie od przepędzania. Więcej o Gilbercie TUTAJ: http://forum.miau.pl/viewtopic.php?t=69339