![]() |
kategoria: koty | ||||
SAYA
Kiedy Saya trafiła do schroniska - nikt nie wiedział, że został jej już tylko tydzień życia... Jej właściciel stwierdził, że nie chce mieć już kota, że jest tylko zbędnym elementem jego codzienności. Kicia trafiła do klatki, po zabiegu sterylizacji zaczęła podupadać na zdrowiu, przestała chcieć żyć :( Stres i tęsknota połączone ze spadkiem odporności, spowodowały u koteczki apatię oraz coraz gorszy stan zdrowia... Przez kilka dni kicia nie jadła, przestała też pić. Kiedy nie dawano jej już żadnych szans - zabraliśmy ją do siebie - do domu, by tu pomóc jej odzyskać siły. Walczyliśmy o nią 2, może 3 dni... Chociaż to tak krótko, nam wydawało się, jakby mijały wieki. Codzienne kroplówki, karmienie strzykawką oraz wizyty u weterynarza nie dały jednak pozytywnego skutku, kicia odeszła z tego świata pozostawiając po sobie głęboki smutek oraz żal do jej właściciela, który przez swoją nieodpowiedzialność tak okrutnie skrzywdził niewinną Sayę :( Saya odeszła za Tęczowy Most 15 maja 2006...
Saya została przyniesiona do schroniska przez swojego właściciela... powiedział, że nie chce już kota i wyszedł. Zostawił ją, w obcym miejscu, zdala od ludzi, których znała i kochała. Kiedy przyszłam siedziała wtulona w kocyk i patrzyła wystraszonymi oczkami, nie wiedząc co się dzieje i dlaczego się tu znalazła...Kotka jest już po sterylizacji, jest zdrowa i pilnie szuka domu, jest to kotka typowo domowa, bardzo nieśmiała, ale przytulasta. Saya to dwustronny kot, z jednej strony jest kolorowa, z drugiej strony jest bielutka :)
Kiedy Saya trafiła do schroniska - nikt nie wiedział, że został jej już tylko tydzień życia... Jej właściciel stwierdził, że nie chce mieć już kota, że jest tylko zbędnym elementem jego codzienności. Kicia trafiła do klatki, po zabiegu sterylizacji zaczęła podupadać na zdrowiu, przestała chcieć żyć :( Stres i tęsknota połączone ze spadkiem odporności, spowodowały u koteczki apatię oraz coraz gorszy stan zdrowia... Przez kilka dni kicia nie jadła, przestała też pić. Kiedy nie dawano jej już żadnych szans - zabraliśmy ją do siebie - do domu, by tu pomóc jej odzyskać siły. Walczyliśmy o nią 2, może 3 dni... Chociaż to tak krótko, nam wydawało się, jakby mijały wieki. Codzienne kroplówki, karmienie strzykawką oraz wizyty u weterynarza nie dały jednak pozytywnego skutku, kicia odeszła z tego świata pozostawiając po sobie głęboki smutek oraz żal do jej właściciela, który przez swoją nieodpowiedzialność tak okrutnie skrzywdził niewinną Sayę :( Saya odeszła za Tęczowy Most 15 maja 2006...
Saya została przyniesiona do schroniska przez swojego właściciela... powiedział, że nie chce już kota i wyszedł. Zostawił ją, w obcym miejscu, zdala od ludzi, których znała i kochała. Kiedy przyszłam siedziała wtulona w kocyk i patrzyła wystraszonymi oczkami, nie wiedząc co się dzieje i dlaczego się tu znalazła...Kotka jest już po sterylizacji, jest zdrowa i pilnie szuka domu, jest to kotka typowo domowa, bardzo nieśmiała, ale przytulasta. Saya to dwustronny kot, z jednej strony jest kolorowa, z drugiej strony jest bielutka :)


